Tumblelog by Soup.io
Newer posts are loading.
You are at the newest post.
Click here to check if anything new just came in.

May 22 2013

arspoetica
(...) jest opętańczo piękny, nie dlatego że jest, ale że ja go tak widzę.
— Bohumil Hrabal
Reposted fromjuliajuliajulia juliajuliajulia viazazu zazu
arspoetica
0963 21a5
Reposted fromnataliablus nataliablus viazazu zazu
arspoetica

jeszcze jednego papierosa zanim wyjdę.
to nierozsądne - skoro mnie tu nie chcą
tak siedzieć, palić. tu nikt się nie cieszy,
że zostaję, że mocniej się sadowię na krześle,
że jeszcze raz próbuję załatwić słowami
to, czego się słowami nie uda załatwić.

to odpowiedni moment. już podłoga,
ściany i sufit są cieplejsze niż ty,
nastawiona życzliwie. ładnie pocałować,
trochę uważać na ręce, one są najbardziej 
niezależne. nie przedłużać. wyjść. wyjść.
zapalić papierosa już na zewnątrz. wiatr.
wkładam dłoń do kieszeni, napotykam nagle 
dłoń - inną, zimną, martwą dłoń.

— melodramat, świetlicki.
Reposted fromjudyta judyta viazazu zazu
arspoetica
Wyjechać. Ręce wytrzeć o liście.
Cały kurz, tłuszcz miasta.
Wytrzeć o liście. Wyjechać.
Wyjechać natychmiast.

[...]

Wyjechać i się zbudzić w obcym mieście.
Koniec świata. Ludzie chodzą do góry
głowami. Szyldy nic nie znaczą.
Obcy język. Nie ma języka.

Ludzie niczego nie chcą ode mnie.
I nikt nic, nikt nic.

Stanąć w pełnym świetle.
Znaleźć pierwszą knajpę.
Przejrzeć się w podłodze.
I nikt nic. Nikt nic.
— M. Świetlicki, Franek Chrzonszcz
Reposted fromchwiloterapie chwiloterapie viazazu zazu
arspoetica
0879 a794
Reposted fromadaamanth adaamanth viazazu zazu
arspoetica
– Już nie żyjesz – powiedział ktoś stojący w bramie.
Przeszedł go drobny dreszcz. Ale od dawna podejrzewał, że już nie żyje, więc wzruszył ramionami i wyszedł z bramy.
— M. Świetlicki 'Jedenaście'
Reposted fromkapitandziwny kapitandziwny viazazu zazu
arspoetica
5977 0e4b
Broniewski 02.
Reposted fromfajnychnielubie fajnychnielubie viazazu zazu
arspoetica
Chciałbym żyć krótko jak efemeryda, ale tęgo, a tu wlecze się ta gówniarska kiełbasa bez końca, aż za szary, nudny, jałowcowo-nieśmiertelnikowy horyzont beznadziejnego jałowego dnia, gdzie czeka wszawa zatęchła śmierć.
— Witkacy, Szewcy
Reposted fromzabojczeswiatelko zabojczeswiatelko viazazu zazu
arspoetica
arspoetica
Jesteś pierwszym, najpierwszym, zupełnie jedynym mężczyzną, przez którego robi mi się czasem czarno w oczach i słodko w ustach i zupełnie nieprzytomnie w głowie.
— Listy na wyczerpanym papierze
Reposted fromefekt-placebo efekt-placebo viazazu zazu
arspoetica
Sól w nasze ra­ny, cały wa­gon soli.
By nie po­wie­dział kto, że go nie boli.
— Rafał Wojaczek
Reposted fromLittleJack LittleJack viazazu zazu
arspoetica
Jeżeli miłość two­ja nie ma żad­nych szans, po­winieneś za­mil­knąć, bo nie na­leży mie­szać miłości z niewol­nic­twem ser­ca. Miłość, która pro­si, jest piękna, ale ta, która błaga, jest uczu­ciem lo­kaj­skim.
— Antoine de Saint-Exupéry
Reposted frommarysia marysia viazazu zazu
arspoetica
Ptaki tak samo jak ludzie, od tak dawna żyją w klatkach, że pozapominały masę rzeczy, które powinny im przychodzić naturalnie.
— ,,Ptasiek"
arspoetica
Stoję w bolesnym szpagacie
Pomiędzy „zostaję”
A zuchwałym raczej – „nigdy więcej”
— Katarzyna Nosowska
Reposted fromsummerkiss summerkiss viapsychobabble psychobabble
arspoetica
arspoetica
1455 3fe4
Reposted frommentalstate mentalstate vialady-aporia lady-aporia
arspoetica
arspoetica
arspoetica
2314 c4fb
arspoetica
Reposted fromcouples couples
Older posts are this way If this message doesn't go away, click anywhere on the page to continue loading posts.
Could not load more posts
Maybe Soup is currently being updated? I'll try again automatically in a few seconds...
Just a second, loading more posts...
You've reached the end.

Don't be the product, buy the product!

Schweinderl